Jola- Wesele w Kolibie (24)

with Brak komentarzy

27.08.2017 Kluszkowce

Witaj, Przyjacielu mojej duszy

Dzisiaj Jezu bądź uwielbiony w nieustannej mojej miłości do Ciebie, bądź uwielbiony w Piotrze i Martynie w parze, która wczoraj, ślubowała sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Bądź uwielbiony we wszystkim tym, co dla nas gości weselnych przygotowałeś. Maryjo dziękuję Tobie, za wszystkie łaski wyproszone u Syna, aby to przyjęcie weselne, wszyscy długo nosili w sercach. Zadbałaś o wszystkie potrzeby weselników. Dzisiaj śpiewam pieśń chwały, w tak malowniczym zakątku, naszego kraju w Kluszkowcach. Pierwszy raz jestem tutaj w lecie. Wielokrotnie mogłam tu odpoczywać zimą zjeżdżając właśnie z tej góry na nartach. Pragnę Ci wyśpiewać radość bycia, właśnie tutaj, wyśpiewać zachwyt nad Twoim cudem stworzenia świata. Jakże pięknego w Twoim zamyśle. Dziękuję Jezu za ten widok, którego nie jestem w stanie opisać w mojej nieudolności. Widok naszych Tatr, Pienin i Gorców wkomponowany w powiew wiatru i ciepłe promyki sierpniowego słońca. Zamykam na chwilę oczy. Szum wiatru i cykady świerszczy tulą moją duszę, zatapiam się w Tobie bo Ty jesteś dla mnie wszystkim co posiadam. Jesteś moim skarbem. Ten krajobraz uświadamia mi potęgę Twojego panowania. Potęgę Twojej miłości. Mój ukochany zadajesz mi dzisiaj pytanie: Kim dla mnie Jesteś? Szukam Ciebie w mojej relacji do Ciebie, szukam, a Ty pozwalasz się odkrywać w Biblii, w Eucharystii, w sentencjach świętych, w przyrodzie, w książce, w obrazach, w moim mężu, córce, w mojej rodzinie, bliskich, w mojej wspólnocie Benedictus, w której wzrastam. Wszędzie tam gdzie mnie posyłasz. Jesteś w moich radościach i smutkach, w zdrowiu i w chorobie. Doświadczam Twojej mocy w moim życiu codziennym. Jezu nie mogę przestać Ciebie szukać. Jesteś nawet tutaj na tej górskiej ścieżce, wmalowanej w ogród górskich kwiatów, które tworzą cudowny dywan skalniaków, wzbogacony o mchy, paprocie i górskie trawy. Szum modrzewi kołysze mnie w Twojej miłości. Zapach, po wczorajszym nocnym deszczu, jeszcze intensywniej zapada w moim ukojeniu. Obfitość Twojego błogosławieństwa czuję na każdym kroku, jeżeli tylko całkowicie zawierzam się Tobie, jeżeli tylko powiem Jezu Ty się ty zajmij. Pragnę Cię uwielbiać, nieustanie w tym co robię na co dzień, uwielbiać w Twojej miłości do mnie. Wczoraj na ślubie Piotra i Martynki mówiłeś do nich, mówiłeś do wszystkich, że tylko dom zbudowany na skale może przetrwać. Uwielbiam Cię w moim mężu. Wczoraj mogłam kolejny raz usłyszeć co to jest dom. Dom to ja, dom to moja córka, dom to mój mąż. Dziś zbawienie stało się udziałem w Twoim domu.

Dzisiaj rano, po całonocnej Kanie weselnej w Kolibie kluszkowskiej, śpiewałam sercem na cześć Maryi: Kiedy ranne stają zorze Tobie śpiewa z ziemia, morze. Tobie śpiewa żywioł wszelki bądź pochwalon Boże Wielki…..nuciłam tę radosną melodię, która rozlegała się z Kościoła, w mojej rodzinnej wiosce. Nuciłam podziękowanie, za taką wielką troskę, wdzięczna za to, że niczego nie brakowało na weselu, wszystkiego było w nadmiarze. Radość, bliskość zabawy, pokoju, braterstwa, życzliwości dwóch nie znających się wcześniej rodzin wybrzmiewała w każdej chwili. Czułam się wśród nich wspaniale, duch radości gościł w naszych sercach. Powiększyła się moja rodzina nie tylko o Piotra, ale o Jolę jej dzieci jej siostry, brata. W czasie wesela to była jedna wielka rodzina, bawiąca się i tańcząca do samego rana. Rodzina, która pragnie w modlitwie prosić o wsparcie dla Nowożeńców. Dziękuję Jezu, za każdą osobę na tym weselu, począwszy od najstarszej królowej – mojej mamy, za siły do bycia z nami przez całą noc, za rodzinę Piotra, znajomych wszystkie dzieci, które mogły bawić się wśród dorosłych, po najmłodszą kilkumiesięczną Rozalkę. Gdzie nie ma miłości, tam wszystkie zasoby cnót, są bezużytecznym stosem kamieni – św. Franciszek Salezy. To cytat z mojej Bożej Krówki z wesela w Kluszkowcach. Rodzina Bogiem silna, staje się siłą człowieka i całego narodu – św. Jan Paweł II.

Kocham Cię Jezu Ania

Zostaw Komentarz