Elu, Elu. W podziękowaniu za wiarę, nadzieję i miłość. (30)

with Brak komentarzy

                                                                                                                                                                      Wrocław, 30.12.2017

Witaj Przyjacielu mojej duszy,

Kochany mój  Nowonarodzony Jezu, pragnę oddać Tobie chwałę i wyśpiewać Dobrą Nowinę o Twoim przyjściu do mojego serca. Dziękuję za Twoje błogosławieństwo, które dostrzegam każdego dnia. Dziękuję za  dar życia, za zdrowie, którym obdarzyłeś mnie w tym roku. Dziękuję, za możliwość pracy wśród chorych, za łaskę wiary, za jej pomnożenie, za jej odzwierciedlenie w moim codziennym życiu. Dziękuję, za osobiste relacje z Tobą, za rozmowy, za listy miłosne, które pisałeś do mnie, za łaskę zanurzenia się w Twoim Słowie. Za światło Ducha Świętego, za Twoje prowadzenie, za silną Twoją dłoń, którą mi wiele razy podałeś. Chwil trudnych było wiele, za które również dziękuje. To właśnie, w tych trudnych dla mnie sytuacjach kształtujesz mój charakter. Nie będę teraz wracać do tamtych trudnych chwil. Mogę za to,wspominać Twoje prowadzenie zapisane w listach, mogę wysłuchać audycji radiowej, gdzie opowiadałam o naszych relacjach, o mojej miłości do Ciebie. Jakże bardzo pragnę podziękować Tobie Jezu za nowopoznane osoby, szczególnie te, z którymi mogę budować Twoje Królestwo. Tyle łaski, radości i pokoju w chorych, których stawiasz na mojej drodze w szpitalu onkologicznym, w którym pracuję. Dziękuję za dar odwagi mówienia o Tobie, dzielenia się Tobą. Dziękuje za wszystkie listy, które do Ciebie pisałam, a które budowały wiarę, nadzieję i miłość, szczególnie w tych osobach, które je czytały. W sercu wymieniam je wszystkie, szczególnie bohaterów moich listów. Proszę Cię Jezu o światło na dalszą ich wędrówkę, by nadzieja nigdy w nich nie umarła. Nadzieja bycia z Tobą w zjednoczeniu na zawsze. Wiem, że już kilka osób z grona moich znajomych jest po tamtej stronie życia, do którego  zmierzam. Wierzę, że ich cierpienie nie było  Tobie obojętnie, wierzę że w ten sposób wypełnili Twój plan zbawienia. Proszę dla nich o pokój wieczny.

Jezu, wspomnę i podziękuję za moją siostrę Elę, z którą jestem połączona nadzieją, że doświadczenie choroby nowotworowej będzie wydawało dobre owoce dla tych, którzy jej nie mają, nie potrafią odkryć sensu trudnych doświadczeń choroby.  Bądź uwielbiony we wszystkich chorych, których nasze listy budują dodając im nadziei.

Jezu, pragnę  również podziękować za  Elę – pacjentkę, która walczy z chorobą, walczy i jest pełna nadziei na wyzdrowienie, a przy tym jest taka piękna Twoim pięknem. Jej oczy są odzwierciedleniem Twojej miłości. Jest piękna Tobą. Moje spotkanie z Elą jest dla mnie doświadczeniem w prowadzeniu mnie przez Ducha Świętego. Czyż inaczej było by możliwe spotkanie Eli mojej siostry i Eli mojej pacjentki. Wiele podobieństw je łączy, a na dodatek są dla siebie wsparciem . Bez Ciebie nie byłoby to możliwe. Elu pamiętaj o drzewku, o którym mówił  wujek, o małym drzewku, które ma silne korzenie i żaden wiatr nie jest w stanie go złamać. Jesteś otoczona wspaniałą rodziną, którą błogosławię na nadchodzący rok. Elu pomimo drobnej postury jesteś silna, tylko ufaj w Boże prowadzenie. Powierz Bogu swoją drogę i zaufaj mu a On będzie działał…. (Ps 37,5)

 

Wspomnę jeszcze i podziękuję za osoby bezdomne ze schroniska św. Brata Alberta, szczególnie kobiety, które poznaję. Teraz dostrzegam ich trudne życie, wiele z nich nie ma pragnienia poznania Ciebie. Każdy bezdomny ma swoją tożsamość, swoją historię życia, są piękni, a tak mało wiemy o ich losie, o tym co było przyczyną tak wielkiego ogołocenia z bycia wśród najbliższych. Wielu z nich żyje na swój sposób, widzi przyszłość, ma marzenia. Pięknie to przedstawione zostało w krótkim filmie dokumentalnym pt.” Sfilmowani,” gdzie  bohaterami są bezdomni, którzy sami próbują swoich sił na scenie, budując siebie nawzajem i budując nas, którzy niejednokrotnie mówimy bezdomny, kaleka, ma raka…. Te wszystkie osoby moją swoją tożsamość. Dziękuję Jezu, że otwierasz moje oczy i serce na otaczającą mnie rzeczywistość. Te dwa światy, w których dane jest  mi żyć, tak wzajemnie się odpychają. Bogactwo i bieda. Dziękuję Jezu za to, że mogę dostrzegać te różnice. Jest mi smutno z tego powodu, że świat galopuje w przeciwnym kierunku. Ty przynosisz światu światło i pokój, a świat nie chce go przyjąć i biegnie w przeciwną stronę.

„……Nie było miejsca dla Ciebie w Betlejem w żadnej gospodzie i narodziłeś się Jezu w stajni, w ubóstwie i chłodzie.

Nie było miejsca, choć szedłeś jako Zbawiciel na Ziemię, by wyrwać z czarta niewoli nieszczęsne Adama plemię.

Nie było miejsca, choć chciałeś ludzkość przytulić do łona i podać z krzyża grzesznikom zbawcze, skrwawione ramiona.

Nie było miejsca choć szedłeś ogień miłości zapalić i przez swą mękę najdroższą świat od zagłady ocalić.

Gdy liski mają swe  jamy i ptaszki swoje gniazdeczka, dla Ciebie brakło gospody, Tyś musiał szukać żłóbeczka.

A dzisiaj czemu wśród ludzi tyle łez, jęków, katuszy? Bo nie ma miejsca  dla Ciebie w niejednej człowieczej duszy…..”

Tak bardzo aktualne są słowa tej kolędy.  Ale tak nie musi być. Wszyscy możemy być twórcami pokoju. „ Dobry jest ten, kto chce być dobry” św. Brat Albert. Liczy się każda chwila podarowana od Pana i chciejmy być dobrzy dla Boga, siebie i bliźniego. Każdego dnia bądźmy życzliwie do siebie nastawieni. Ważny jest dzień dzisiejszy, tu i teraz, zechciejmy zauważyć dzisiaj. Dziękując Jezu za dzisiaj, chciałabym życzyć wszystkim, abyśmy nie marnowali podarowanego nam czasu, na tej pięknej ziemi. Moimi życzeniami na nadchodzący rok, które kieruje do naszych serc niech będzie  Dekalog św. Jana XXIII. Spróbujmy, każdego dnia wdrażać go w naszą codzienność, a staniemy się jeszcze piękniejsi.

  1. Tylko dzisiaj postaram się wyłącznie żyć dniem dzisiejszym, nie chcąc rozwiązywać za jednym zamachem wszystkich problemów mego życia.
  2. Tylko dzisiaj maksymalnie zatroszczę się o moją postawę: być uprzejmym, nikogo nie krytykować, ani tego nie pragnąć, nie uczyć karności nikogo poza samym sobą.
  3. Tylko dzisiaj będę szczęśliwy w przekonaniu, że zostałem stworzony, aby być szczęśliwym i to nie tylko w przyszłym świecie, ale również teraz.
  4. Tylko dzisiaj przystosuję się do okoliczności i nie będę domagał się by to one przystosowały się do moich planów.
  5. Tylko dzisiaj przeznaczę przynajmniej dziesięć minut na dobrą lekturę, pamiętając, że jak pokarm potrzebny jest do życia ciała, tak dobra lektura potrzebna jest do życia duszy.
  6. Tylko dzisiaj uczynię coś dobrego i nikomu o tym nie powiem.
  7. Tylko dzisiaj uczynię przynajmniej jedną z tych rzeczy, których czynić nie lubię, a jeżeli moje zmysły czułyby się pokrzywdzone, postaram się, aby nikt się o tym nie dowiedział.
  8. Tylko dzisiaj sporządzę szczegółowy plan dnia. Może nawet nie wypełnię go dokładnie, ale zredaguję. Będę się strzegł dwóch nieszczęść: pośpiechu i niezdecydowania.
  9. Tylko dzisiaj będę wierzył niestrudzenie, nawet gdyby okoliczności mówiły co innego, że Opatrzność Boża opiekuje się mną tak, jakby nikogo innego na świecie nie było.
  10. Tylko dzisiaj nie będę się lękał. Szczególnie zaś nie ulęknę się radować pięknem i wierzyć w dobro.

Kocham Cię Jezu. Ania

Zostaw Komentarz