Basia – Szybko przynieś najlepszą szatę (33)

with Brak komentarzy

Wrocław, 03.03.2018

Witaj, Przyjacielu mojej duszy,

Witaj mój ukochany Panie w okresie postu, który jest czasem ćwiczeń duchowych, ćwiczeń, które prowadzą do poznania siebie i do nawrócenia, uczynienia aktu skruchy za popełnione grzechy. To czas wychodzenia z siebie, to czas zwrócenia się o pomoc, czas powrotu w Twoje ramiona. Czas refleksji nad sobą i zapatrzenie się w głąb serca.

O Panie, czym jest człowiek, że masz nad nim pieczę, czym syn człowieczy, że Ty o nim myślisz? (Ps.144,3) Kim jestem ja, że tak troszczysz się o mnie.

…..Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał.  Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny (Mt 21, 33-34). Ustanowiłeś mnie dzierżawcą kawałka ziemi, tej pięknej ziemi. W tym właśnie czasie, tu i teraz dajesz mi winnicę, moje miejsce do życia. Rodzinę, pracę, wspólnotę i każdy inny jej wymiar. Dajesz mi to wszystko w posiadanie. Dajesz mi talenty do wypełnienia powierzonych mi zadań. Czy ja jestem świadoma, że ten świat stworzyłeś dla mnie? Jak wykonuję powierzone mi zadania? Co by stało się ze mną dzisiaj, gdybyś wysłał swoich wysłanników i zabrał mnie z tego świata, abym rozliczyła się z tych darów? Jak wykonuję powierzone mi zadania?

Boże Ojcze z Twojej woli otrzymuję wszystko do mojego życia, otrzymuję to wszystko do szczęśliwego życia. Jak często nie chcę tego wszystkiego, ponieważ mam swój plan na moje życie. Mam swoje przykazania, którymi się kieruję. Marnotrawię te dobra, którymi mnie obdarzyłaś. Czas, który mi podarowałeś niejednokrotnie przecieka mi przez palce, przez moje słabości i mój grzech. Zaszczepiłeś mnie do krzewu winnego, do Twojego Syna, abym czerpała ze źródła życia.  Często jednak odrzucam to co dla mnie najlepszego przygotowałeś. Odrzucam i sama odcinam się od źródła, od miłości i miłosierdzia, wybierając moje przykazania, popełniając w ten sposób grzech. Wybieram świat, który  ogałaca mnie z godności Twojego dziecka. Przystrajam się w szaty maski, maski dobrobytu, które przysłaniają mi Ciebie. Upiększają człowieka zewnętrznego, a ogołacają jego duszę. To moje złe wybory ogołacają mnie z Twojej miłości i miłosierdzia, z Twojej łaskawości. Na szczęście w tej mojej słabości mam Ciebie, który nieustannie na mnie czekasz, czekasz i przyglądasz się moim wyborom. Pozostawiasz mi wolność, nie wchodzisz na siłę, czekasz z otwartymi ramionami na mój powrót. Czekasz z najpiękniejszymi szatami córki Króla. Szatami miłosierdzia i łaskawości.

Lecz ojciec rzekł do swoich sług: Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi!  Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”.(Łk15,22-24}

Dziękuję Ci Jezu za to, że nieustannie czekasz na mnie, czekasz i tęsknisz. Szanujesz moją wolność, dopuszczasz sytuacje w moim życiu, abym sięgnęła dna by zobaczyć Twoją pomocną dłoń w tym, że jestem marnością i że sama z siebie nic nie mogę. Dajesz mi sakrament pokuty i pojednania, abym odzyskała godność dziecka Bożego.

Jak wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmogący, raduj się moja duszo i uwielbiaj Pana. On mi wybaczył wszelkie moje winy, On mnie leczy ze wszystkich chorób moich. Darzy mnie swymi dobrami, póki żyję. Dokonuje czynów sprawiedliwych, śpieszy mi ciągle z pomocą. Jest miłosierny, bogaty w dobroć i łaskawość. Pomimo moich występków nie gniewa się na mnie. Otwiera swoje ramiona by mnie przytulić. (Ps103,1-9)

Tylko nagi człowiek może wrócić do Boga. Nagi, pozbawiony pieniędzy, władzy, stopni, tytułów. Pan nam to wszystko daje, ale wyzbywanie się tego wszystkiego nadaje sens życia, nadaje sens powrotu. To jest ten czas. Czas postu, modlitwy, jałmużny. Czas powrotu.

Rozważanie z Drogi Krzyżowej bp. Grzegorza Rysia: Stacja X  Jezus obnażony z szat:

 „……dla dokonania pełni czasów, aby wszystko na nowo zjednoczyć w Chrystusie jako Głowie: to co w niebiosach i to co na ziemi. Wzywanie do zjednoczenia się w Chrystusie. Czy chcecie być zjednoczeni w gołym Chrystusie? Czy chcecie być zjednoczeni w gołym Chrystusie jako Głowie? Jak powstają ludzkie wspólnoty? Przy pomocy jakich środków? Jak bogatych? Ile trzeba kupić, ile trzeba wydać, żeby pozyskać? Ile trzeba wydać na kampanię reklamową, na bilbordy, na środki masowego przekazu, na wywiady, na agitacje?

Nie mamy doświadczenia w zjednoczeniu w gołym Chrystusie. Goły Chrystus bez bogatych środków. Może to jest największa lekcja Drogi Krzyżowej, że ludzie stają się wtedy bliscy, kiedy już ich nie dzieli pieniądz, siła, bogate szaty, godności, stopnie, tytuły. Do budowania wspólnoty potrzebny jest człowiek, który chce być sobą, który się nie chowa za pieniędzmi, który się nie chowa za strojem wyznaczającym jego pozycję społeczną. Jest potrzebny człowiek w jakimś sensie nagi. Michał Anioł namalował Sąd Ostateczny w ten sposób, że wszystkich namalował nago. Wspólnota w niebie to jest zjednoczenie z Chrystusem jako Głową, który pozostał bez szaty. W całej prawdzie swojego człowieczeństwa i Bóstwa. Może właśnie dlatego trudno nam jest budować wspólnotę z ludźmi, których chcemy albo kupić, albo sprzedać, albo zmusić władzą, albo zmusić prawem czy przepisem. Jest trudno. To jest zawsze jakieś kłamstwo. Chowamy się za nim. Módlmy się o to, żeby Pan rzeczywiście leczył nasze relacje z najbliższymi, byśmy umieli być wobec nich prawdziwi, nadzy,        nieschowani za najdroższymi prezentami, które kupujemy, żeby nie pokazać swoich prawdziwych odniesień, uczuć, relacji, wartości. Zjednoczenie w Chrystusie jako Głowie, ale w Chrystusie obnażonym. Dziękuję Ci, Panie, za lekcję, choć tak naprawdę nie wiem, czy jej sprostam……”

Pozwól się ogołocić z szaty tego świata, wróć w ramiona Ojca. On przyodzieje Twoją duszę w najpiękniejszą szatę miłości i miłosierdzia. Śnieżnobiałą szatę swojego Syna, którą wybielił On sam przybitymi stopami na krzyżu. Wybielił przelaną Krwią z miłości do Ciebie i do mnie. Jezus czeka z otwartymi ramionami, patrzy na Ciebie z Drzewa Krzyża i tęskni za Tobą. Czeka na Ciebie z otwartymi ramionami na wszystkich ołtarzach świata w czasie Eucharystii. Nie zwlekaj.

                                                                                                                                 Kocham Cię Jezu Ania

Zostaw Komentarz