Wrocław, 21.10.2017
Witaj, Jezu Przyjacielu mojej duszy…
Stęskniłam się za pisaniem do Ciebie. Jak dobrze usiąść z Tobą w moim domu, w moim pałacu blokowiska. To niezwykłe, że Jesteś w takim wielkim mieście, w każdym mieszkaniu, do którego zostałeś zaproszony. Październik był pięknym miesiącem, pięknym szczególnie w kolory jesieni. Twój Majestat w pięknie kolorów jesieni mogłam podziwiać w różnych okolicznościach. Podziwiałam go jadąc do Opola, na szczycie Szpiczaka w Sudetach, na Podhalu, w Zakopanem. Wszędzie tam, gdzie mogłam być Twoim gościem, przeważała piękna słoneczna pogoda. Nawet kiedy popadał niewielki deszcz, na szczycie Szpiczaka, na granicy z Czechami w Sudetach, namalowałeś dla mnie tęczę. Była cudowna, w zasięgu ręki. Jeszcze nigdy nie widziałam tęczy, z takiej bliskiej odległości. W tym malowniczym zakątku Polski mogłam wspólnie z innymi osobami łączyć się w modlitwie różańcowej. Dziękuję, za łaskę pobytu na rekolekcjach w Zakopanem. Malowniczy świat jesieni we wszystkich odcieniach żółci, pomarańczy, czerwieni, które królowały nad pozostającą w ukryciu zielenią. Dzisiaj po całotygodniowej słonecznej pogodzie, pojawiły się chmury. Za oknem widać delikatnie kołyszące się gałązki brzozy, pokryte maleńkimi żółtymi listkami, które pojedynczo spadają na ziemię. Jak szybko mijają minuty za minutą, godzina za godziną. Nie dawno brzozy miały pąki, a już listki, które z nich wyrosły bezpowrotnie opadają na ziemię i nie pozostanie po nich żaden ślad.
Gotowe jest moje serce Boże, zaśpiewam i zagram … wśród ludów będę chwalił Cię, zagram Ci wśród narodów, bo twoja łaskawość sięga aż do niebios, a wierność Twoja po chmury. Bądź wywyższony Boże ponad niebo a Twoja chwała ponad całą ziemię. (Ps. 108, 2-6)
Odważyłam się powiedzieć, w radiu Doxa, w Opolu, moje świadectwo doświadczenia miłości Boga, w moim codziennym życiu. Jezu, dziękuję za siostrę Dolores i jej audycję. Postawiłeś ją na mojej drodze i od razu znalazła zaszczytne miejsce w moim sercu, zapamiętałam jej uśmiech. Książka jej autorstwa: „Matko Afryki”, którą dostałam, wzruszyła mnie do głębi serca. W drodze powrotnej z Opola czytając tę książkę wylałam wiele łez, same płynęły. Siostra tak pięknie opisuje codzienność Afryki. To piękne świadectwo. Mam nowe marzenie, aby zobaczyć Afrykę na własne oczy!!! Kiedyś czytałam książkę „Ocalona, by mówić”, która tak bardzo przemówiła do mojego serca, by świadczyć o miłości Boga. Rano przed wyjazdem do Opola, w czasie modlitwy otrzymałam Słowo: Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku. (J 15,26-27). To słowo utwierdziło mnie, że świadczenie o miłości Bożej to mój obowiązek.
Jezu jeszcze raz dziękuję za s. Dolores, od której dostałam, również książkę z dedykacją dla Eli. Ela zdziwiła się i ucieszyła. To był prawdziwy list od naszej ukochanej Matki. Dziękuję Jezu za moją córkę Kasię. Urodziny mojej córki!!! Idealnie wpasowałyśmy się w czas, który był tylko dla nas. Dużo radości, była świeczka i pyszna kawa oraz wyśmienite ciastko. Jezu, coraz więcej odwagi wlewasz w moje serce, jeszcze niedawno, nic nie umiałam powiedzieć na forum. Wiele razy o tym wspominałam. Do powiedzenia świadectwa w radiu, przekonał mnie list, który otrzymałam tego samego dnia, gdy zadzwoniła s. Dolores. List od Księży Werbistów z tego samego Zgromadzenia co Siostra. Przeczytałam słowa: Duch Święty tym potężniej zaznaczy swoje działanie w dziejach świata, im częściej, goręcej i bardziej publicznie będzie wyznawany. Św. Arnold Janssen.
Z tej właśnie przyczyny przypominam ci, abyś rozpalił na nowo charyzmat Boży, który jest w tobie przez nałożenie moich rąk. Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości i trzeźwego myślenia. Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego ani mnie, Jego więźnia, lecz weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii według mocy Boga! (2Tm1,6-8)
Dzisiaj mówisz: Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych; a kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych. (Łk 12, 8-9)
Jezu, dziękuje, za Dominikę, którą postawiłeś wczoraj na mojej drodze, w szpitalu, w którym pracuję. Dominika to młodziutka dziewczyna, pełna ufności w Twoje prowadzenie. Razem z mamą zachwycone Twoją miłością. To takie piękne, kiedy mogę odkrywać Twoją miłość w innych ludziach. Twoje źródło miłości jest tak wielkie i niewyczerpane. Po raz pierwszy usłyszałam słowa Psalmu, które skierowałeś do mnie przez Dominikę. Sprawiedliwi, wołajcie radośnie na cześć Pana, prawym przystoi pieśń chwały. Sławcie Pana na cytrze, śpiewajcie Mu przy harfie o dziesięciu strunach. Śpiewajcie Jemu pieśń nową, pełnym głosem pięknie Mu śpiewajcie! Bo słowo Pana jest prawe, a każde Jego dzieło niezawodne. On miłuje prawo i sprawiedliwość: ziemia jest pełna łaskawości Pańskiej… Szczęśliwy lud, którego Bogiem jest Pan – naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie…. Oto oczy Pana nad tymi, którzy się Go boją, nad tymi, co ufają Jego łasce, aby ocalił ich życie od śmierci i żywił ich w czasie głodu. Dusza nasza wyczekuje Pana, On jest naszą pomocą i tarczą. W Nim przeto raduje się nasze serce, ufamy Jego świętemu imieniu. Niech nas ogarnie łaska Twoja Panie, według ufności pokładanej w Tobie! (Ps33,1-5.12.18-22)
Dominiko, jesteś piękna Bogiem. Jezu, proszę o łaskę zdrowia dla Dominiki, która świadczy o Twojej miłości, jest ukochaną Twoją oblubienicą. Chwyć ją mocno za rękę i nie wypuszczaj, piękno jej twarzy odbija Ciebie. To od niej mogę się uczyć, pokory i zaufania w Twoją opatrzność.
Dominiko, ten list piszę razem z moją serdeczną przyjaciółką Danusią. Przed chwilą, pomimo późnej pory dostałam od niej smsa z namiarami na Słowo, to słowo również do Ciebie.
Jeszcze, zastanowiwszy się, mówić będę, albowiem mam wiele myśli, jak księżyc w pełni. Posłuchajcie mnie, pobożni synowie, rozwijajcie się jak róża rosnąca nad strumieniem wody! Wydajcie przyjemną woń jak kadzidło, rozwińcie się jak kwiat lilii, podnieście głos i śpiewajcie pieśń, wychwalajcie Pana z powodu wszystkich dzieł Jego! Oddajcie chwałę Jego imieniu! Podziękujcie Mu przez wysławianie przy dźwięku harf i wszelkich instrumentów muzycznych! A tak powiecie w dziękczynieniu: Wszystkie dzieła Pana są bardzo piękne, a każdy rozkaz Jego w swoim czasie jest wykonany. Nie można mówić: «Cóż to? Dlaczego tamto? »Wszystko bowiem się pozna w swoim czasie. Błogosławieństwo Jego jak rzeka pokryło suchą ziemię i napoiło ją jak potop…. Dlatego od początku byłem o tym przekonany, przemyślałem i na piśmie zostawiłem: wszystkie dzieła Pana są dobre, w odpowiedniej chwili dostarcza On wszystkiego, czego potrzeba. Nie można mówić: «To od tamtego gorsze», albowiem wszystko uznane będzie za dobre w swoim czasie. A teraz ustami i z całego serca śpiewajcie i wychwalajcie imię Pana! (Syr 39,12-22.32-35))
Życzę Tobie i każdemu adresatowi tego listu najpiękniejszych barw otaczającego świata, odbitych w Twoim sercu, przelanych dobrą ręką na obraz Twojego życia i zapatrzenia się w moc Ducha Świętego, malującego Twoją biografię życia tu na ziemi, aby obraz, który codziennie malujesz był odzwierciedlaniem oblicza Pana. Rozsiewaj wokół siebie woń szczęścia, boś od Boga wzięła wiele, a więc i dawaj innym wiele (Dz.55)
Kocham Cię Jezu, Ania
Zostaw Komentarz