Wrocław, 02.07.2017
Witaj Jezu Przyjacielu, mojej duszy,
Radość Pana jest moją ostoją . Radość i wdzięczność Jezu ogarnia mnie, w ten niedzielny wieczór. Radość moja jest wielka, ponieważ na zakończenie dzisiejszego dnia przeczytałam słowa zapisane kiedyś przeze mnie, na małej żółtej karteczce, słowa którymi rozpoczęłam wczorajszy sobotni poranek.
Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju, mówi Pan, który ma litość nad tobą.( Iz54,10)
Wczoraj, była pierwsza sobota miesiąca. Dzień, w którym jeżeli tylko mogę, biorę udział w nabożeństwie wynagradzającym Niepokalanemu Sercu Maryi za moje grzechy i grzechy całego świata, o które prosiła Twoja Matka w Fatimie podczas objawień. W pokoju, w którym śpię mam figurkę Matki Bożej Ludźmierskiej. Zaraz po przebudzeniu przechodząc, obok figurki zapragnęłam wziąć do ręki Pismo Święte, otworzyłam je na tych słowach obietnicy i zapewnieniu Pana o Jego miłości do mnie i do ciebie drogi czytelniku.
Jestem szczęśliwa, że mogłam odpocząć przez te dwa dni. Wczoraj rano mogłam trochę dłużej pospać, gdyż wróciłam późno z piątkowego spotkania przy piwku, gdzie mogłam się trochę pośmiać z moimi koleżankami że wspólnoty, z mojej małej grupki. Ten piękny sobotni dzień, mogłam ofiarować Tobie, a przedpołudnie naszej Matce ukochanej ponieważ byłam na nabożeństwie pierwszo sobotnim u Paulinów. Dowiedziałam się, że mój spowiednik, jest z nami ostatni raz. Jezu, dziękuje, za o. Grzegorza, bądź uwielbiony w jego posłudze w miejscu do, którego został przydzielony. Wczorajsze słowo podczas Eucharystii….
A podczas wspólnego posiłku kazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca: Słyszeliście o niej ode Mnie – [mówił] -Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym. Zapytywali Go zebrani: Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela? Odpowiedział im: Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi. (Dz1,4-8)
Rozważaliśmy tajemnicę Eucharystii, ucieszyłam się ponieważ w ubiegłym tygodniu ja również czytałam rozważanie na temat Eucharystii. Pewno bym nawet nie zapamiętała tego czytania , gdyby nie to, że drugi raz przeczytałam te słowa po południu. Nasza wspólnota Bededictus zaplanowała wspólnotowy piknik, z okazji 18 lat bycia w wspólnocie Moniki, która pomimo, że choroba nie pozwala jej wstać z wózka, jest radosną sympatyczną dziewczyną. Przygotowałam sałatkę na grilla, miałam jeszcze kilka minut do wyjazdu, pomyślałam, że odmówię koronkę. W międzyczasie włączyłam komputer bo dostałam smsa od mojej siostry Majki, że jest transmisja z uwielbienia Jezusa na stadionie w Warszawie . Kiedy włączyłam , trwała modlitwa do Ducha Świętego prowadzona przez Marcina Zielińskiego, przyłączyłam się do modlitwy. Trwałam w łączności. Nagle poczułam jak moje ręce opadły i nie mogłam ich podnieść. W moim sercu panował niesamowity pokój, w moim domu, w moim mieszkaniu, czułam obecność Ducha Świętego. Kiedy poprosiłam o słowo dla mnie. To były te same słowa, które były dzisiaj czytane na Eucharystii wynagradzającej. Tego dnia czytanie do całego Kościoła było inne. Potem odmówiłam Koronkę razem ze wszystkimi na stadionie. Posłuchałam jeszcze przez chwilę o Bashaborę. Padały słowa: Radość w Panu jest moją ostoją. Jest również moją. Piknik był dobrym czasem spędzonym w relacji z drugim człowiekiem. Nie brakowało smakołyków grillowych, nawet moja sałatka bardzo smakowała. Błogosławiony deszcz, który luną, co prawda nas rozgonił i zmokliśmy , ale to był dobry czas by wrócić do domu. Dziękuję za Joasię, która dzisiaj się mną zaopiekowała. Była moim kierowcą w drodze powrotnej z nabożeństwa sobotniego, odwiozła i przywiozła z pikniku. To był ten czas aby jeszcze zadzwonić do mamy , a potem ponownie połączyć się duchowo z wydarzeniami na stadionie. Była piękna adoracja , mogłam pobyć w moim domu, a równocześnie być na stadionie w Warszawie. Jezu, bądź uwielbiony we wszystkich osobach, które brały udział w uwielbieniu, bądź uwielbiony w Marcie, która tym razem była wolontariuszką na tym wydarzeniu, a którą poznałam dwa lata temu , kiedy sama mogłam brać w nim udział. Siedziała obok mnie. Bóg nie stawia ludzi na naszej drodze przypadkowo.
Szczęśliwy lud, co umie się radować: chodzi, o Panie, w świetle Twego oblicza. Cieszą się zawsze Twoim imieniem, wywyższa ich Twoja sprawiedliwość. Bo Ty jesteś blaskiem ich potęgi, a dzięki Twej przychylności moc nasza się wznosi. (Ps89,16-18)
Wiele jest serc, które czekają na Ewangelię wiele jest serc , które czekają wciąż. Napełnij serce swoje ty kosztownym nasieniem, a zobaczysz ,że Bóg doprowadzi Cię go ludzi, których będziesz mógł zaprowadzić do Chrystusa. To słowa piosenki, które przyszły do mnie po Komunii świętej, i grały w moim sercu w ciągu dzisiejszego dnia.
Kocham Cię Jezu Ania
Zostaw Komentarz