Oblubienica Ducha Świętego (2)

with Brak komentarzy

Wrocław, 28.02.2017

Jezu, Przyjacielu mojego serca,

Zaprosiłeś mnie do Mokrzeszowa na wspólnotowe rekolekcje, dziękuję że troszczysz się o mój rozwój, o pomnażanie mojej wiary. Zaprosiłeś mnie i zatroszczyłeś się bym dostała urlop, tylko ja wiem jaki to był ciężki i trudny okres w mojej pracy. Zapisując się na rezerwową listę tych rekolekcji, zażartowałam słysząc temat rekolekcji Oblubienica Ducha Świętego, pomyślałam o sobie. Zdziwiłam się na miejscu, gdy usłyszałam pełny temat . Przed słowem Oblubienica pojawiło się imię Maryja. Pomyślałam, że to wielka łaska, że jestem na rekolekcjach z Wiolą, Alicją i Tomaszem z mojej wspólnoty gdzie wzrastam i doświadczam Twojej Miłości i miłości moich najbliższych. Odkrywam, że bycie razem umacnia i rozwija nasze relacje. Bycie razem daje mi dużo radości, chociażby wypicie wspólnej kawy w Mc Donaldzie, niezwykłej kawy bo z karmelem i puszystą pianką. Zjedzenie niezwykłego pączka w popołudniowy tłusty czwartek, pączka tak pysznego, że na samą myśl o nim wróciłabym na te rekolekcje nie zastanawiając się przez chwilę. To była uczta dla ciała, uczta delektowania się pysznymi obiadami , przy wspólnym stole, w atmosferze wielkiej życzliwości.

Zatroszczyłeś się Jezu o moje ciało, ale jeszcze bardziej zatroszczyłeś się o moją duszę. Jadąc tam nie miałam sprecyzowanego pytania czego oczekuję, po co jadę. Po prostu chciałam odpocząć od codzienności. Znalazł się temat i pytanie, którego nie chciałam dotykać od dawna. Temat mojego małżeństwa. Przez Matkę Słowa dotarło do mnie to pytanie: Co dalej? Jezu ukazałeś mi Maryję jako Wspaniałą Przewodniczkę w moim obecnym życiu, ukazałeś wzór do naśladowania. Wzór cichej i pokornej kobiety ,słuchającej i wypełniającej wolę Boga Ojca, wzór kobiety akceptującej rzeczywistość. Przyjęcie rzeczywistości takiej jaka jest, szukanie Boga w każdej sytuacji, przede wszystkim w sytuacjach trudnych. Wzór wspaniałej nauczycielki , która uczy mnie wsłuchiwać się w Słowo Boże, zachowywać i rozważać je w moim sercu. Jedno z czytań dnia dotyczyło, sakramentu małżeństwa.

Po jednej z konferencji po raz pierwszy napisałam list do mojej Przyjaciółki Maryi. Podjęłam, kolejną decyzję w moim życiu dotyczącą mojego małżeństwa. Po napisaniu listu śpiewaliśmy piosenkę, a jej refren brzmiał: Panie niech będzie jak Ty chcesz.

W czasie konferencji zaprosiłam Maryję do mojego serca, aby modliła się we mnie i uczyła jak się modlić. Podczas nocnej adoracji, Jezu Ty sam modliłeś za mnie do Swojego Ojca słowami: Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego(J17,15) …. Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał (J17,20-21)

Proszę Cię Jezu o pokój na ziemi, aby wszyscy stanowili jedno. Zachęcam każdego z Was zaproś wspaniałą nauczycielkę Maryję, do swojego serca. Ona będzie modliła się w Tobie o pokój w Twoim sercu. Już teraz zachęcam, każdego z Was do przeżycia kolejnych wspólnotowych rekolekcji.

Mój adres: listonosz.dla.jezusa@gmail.com

   Kocham Cię Jezu, Ania

Zostaw Komentarz