Wrocław, 19. 03. 2017
Witaj Przyjacielu mojej duszy,
Jezu, może się dziwisz, ale to znowu ja. Jakże dzisiaj jest inny dzień od wczorajszego, pochmurnego i deszczowego. Dzisiaj jest słonecznie i jasno. Błękit nieba zachwyca mnie swoim lazurowym kolorem, gdzie nie gdzie pojawia się biała chmurka, która płynie przed siebie. Chmurki kojarzą mi się z Twoim prowadzeniem, z Twoją ochroną.
Chmurę rozpostarł jako osłonę i ogień, by świecił wśród nocy. Prosili i przywiódł przepiórki, i nasycił ich chlebem z nieba. Rozdarł skałę i spłynęła woda, popłynęła w pustyni jak rzeka.(Ps105,39-41)
Jezu dzisiaj, w Ewangelii rozmawiasz z Samarytanką, rozmawiasz ze mną. Pragniesz abym dała Ci pić. Pragniesz zwykłego ludzkiego gestu, pragniesz się napić, pragniesz pomocy. Pokazujesz mi spragnionego, którego tak często spotykam na ulicy i przechodzę obojętnie. Przechodzę i nie widzę Ciebie w ludziach, którzy nie znają Źródła Miłości, którzy może Ciebie nie znają, bo nikt im o Tobie nie powiedział. Chociaż czerpię wodę z Twojego Źródła, nie do końca umiem się tym dzielić. Umacniam się Twoim Słowem , Eucharystią i otaczającą mnie rzeczywistością, znakami, które mi posyłasz. Ja wiem gdzie Ciebie szukać, na pustyni świata, w której przyszło mi żyć. Wciąż za mało dzielę się Tobą z innymi.
Kobieta zaś zostawiła swój dzban i odeszła do miasta. I mówiła tam ludziom: «Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem?»( J 4, 28-29) …..Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety świadczącej: «Powiedział mi wszystko, co uczyniłam».(J 4, 39).
Jezu Ty znasz i przenikasz najskrytsze tajniki mojego serca, moje myśli, moje czyny i pozwalasz pić z Twojego Źródła. Ja czerpię i codziennie doświadczam Twojej miłości, czerpię nieustannie, a tak mało mówię o Źródle Miłosierdzia Twego. Przechodzę obok, nie wysilam się, i nie zastanawiam się czego inni pragną. Jezu Ty mnie dzisiaj pytasz: Aniu czego pragniesz?. Jezus pyta również Ciebie: czego pragniesz?. Zna Twoje pragnienia, ale chce, abyś głośno odpowiedział na to pytanie. Czego pragniesz?
Jezu pragnę nieustannie czerpać z Twojego Źródła Życia i przepełniona Twoją miłością pragnę dzielić się Tobą.
Jak miłe są przybytki Twoje, Panie Zastępów! Dusza moja pragnie i tęskni do przedsieni Pańskich. Moje serce i ciało radośnie wołają do Boga żywego. Nawet wróbel dom sobie znajduje i jaskółka gniazdo. gdzie złoży swe pisklęta: przy Twoich ołtarzach, Panie Zastępów, mój Królu i mój Boże! Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie, nieustannie Cię wychwalają. Szczęśliwi, których moc jest w Tobie, którzy zachowują ufność w swym sercu. Przechodząc doliną Baka, przemieniają ją w źródło, a wczesny deszcz błogosławieństwem ją okryje. Z mocy w moc wzrastać będą: Boga <nad bogami> ujrzą na Syjonie. Panie Zastępów, usłysz moją modlitwę; nakłoń ucha, Boże Jakuba! (Ps84, 2-9)
Oto powiadam wam: Podnieście oczy i popatrzcie na pola,( J4,35)….
Popatrzyłam , na widok odbijający się w moim monitorze komputera na , którym w tej chwili piszę. Zobaczyłam kołyszące się brzozy, spokojnie kołyszące się ,na tle niebieskiego nieba. Jeszcze bez listków. Chociaż już widać, że budzą się do życia i są miejscem gdzie rodzi się miłość. Przyleciał gołąbek, który usiadł na gałązce i się rozgląda. Jest sam, jest piękny, patrzy w moje okno, patrzy w moją stronę, patrzy w lewo w prawo, widać że czeka z niecierpliwieniem i doczekał się. Pojawiła się samiczka, usiadła nieśmiało. Jaki ten świat jest piękny. Podniosłam głowę i zobaczyłam, gołąbki, których miłość oglądam co roku. Pewno to nie ta sama para, ale budzi się wiosna, budzi się miłość w świecie zwierząt. Podniosłam oczy, widzę piękno budzącego się życia. Zaproś Jezusa do swojego serca. On czeka. Podchodzi do twojego serca i cichutko puka:
Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną. (Ap3,20)
Dostąpiwszy więc usprawiedliwienia przez wiarę, zachowajmy pokój z Bogiem przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu uzyskaliśmy przez wiarę dostęp do tej łaski, w której trwamy i chlubimy się nadzieją chwały Bożej. Ale nie tylko to, lecz chlubimy się także z ucisków, wiedząc, że ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość – wypróbowaną cnotę, wypróbowana cnota zaś – nadzieję. A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany. Chrystus bowiem umarł za nas, jako za grzeszników, w oznaczonym czasie, gdyśmy [jeszcze] byli bezsilni. A [nawet] za człowieka sprawiedliwego podejmuje się ktoś umrzeć tylko z największą trudnością. Chociaż może jeszcze za człowieka życzliwego odważyłby się ktoś ponieść śmierć. Bóg zaś okazuje nam swoją miłość [właśnie] przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami. (Rz5, 1-8)
Jezu, są to słowa, które są Słowem, dla mnie na ten rok. Słowo, które otrzymałam, gdy poprosiłam, o drogowskaz na początku tego roku. Dzisiaj je powtarzasz. Jeżeli powtarzasz i tak bardzo wybrzmiało, dzisiaj w moim sercu, to znaczy, że jest to BARDZO WAŻNE SŁOWO, które przyjmuję i dzielę się dzisiaj z Tobą Czytelniku. Jezu, mówiłeś tymi słowami, również do mnie, w minionym tygodniu, kiedy jadąc do pracy, słuchałam na MP3 konferencji Marcina Zielińskiego. Tak bardzo wybrzmiało słowo – USPRAWIEDLIWIENI przez wiarę. Ważne słowo, nie tylko dla mnie, ale ważne słowo dla każdego Czytelnika, dla każdego człowieka. Proszę, podziel się tym słowem z innymi. Podziel się tym listem z najbliższymi i z każdym, o którym pomyślisz.
Nie zatwardzajcie serc. Zbawienia nadszedł czas, dziś Chrystus puka do twych drzwi , może ostatnim raz. To słowa pieśni, którą śpiewaliśmy dzisiaj podczas Eucharystii. Łaska Pana Jezusa, niech będzie z Tobą. Miłość moja z Tobą w Jezusie Chrystusie.
Jezus dzisiaj puka do Twojego serca.
Kocham Cię Jezu, Ania Mój adres: listonosz.dla.jezusa@gmail.com
Zostaw Komentarz