22.04.2017
Przyjacielu mojej duszy,
Witaj ukochany, dziękuję za wczoraj, dziękuję za wszystkie słowa, wskazówki, które kierujesz do mnie. On będzie mi służył a Ja będę ich Bogiem. Raduje się serce w Bogu Zbawcy moim. Mów do mnie Panie chcę słyszeć Cię w cieniu mego serca usłyszeć co masz dla mnie. Duchu Święty przyjdź i napełnij mnie Słowem życia tutaj nad jeziorem, koncert uwielbienia Boga przez ptactwo trwa od rana, cykady, plusk wody szum palm. Podobna sceneria do wczoraj ale jakże inna bo kolejny nastał dzień, który dał dla mnie Pan. Chcę śpiewać mu bo Pan radością mną. Śpiewam również ja, chociaż nie mam głosu słowika, to jednak śpiewam moim sercem. Kocham Cię Jezu. Prawica Pana wzniesiona wysoko. Prawica Pańska moc okazała. Nie umrę nie lecz będę, żyła i będę głosiła dzieła Pana. Pomóż mi przejść przez miejsca gdzie najtrudniej. Znasz i przenikasz moje serce. I wiesz, że najtrudniej w moim domu, najtrudniej pod jednym dachem z moim mężem. Anna modliła się mówiąc: «Raduje się me serce w Panu, moc moja wzrasta dzięki Panu, rozwarły się me usta na wrogów moich, gdyż cieszyć się mogę Twoją pomocą. Nikt tak święty jak Pan, prócz Ciebie nie ma nikogo, nikt taką Skałą jak Bóg nasz.… On ochrania stopy pobożnych. Występni zginą w ciemnościach, bo nie [swoją] siłą człowiek zwycięża. (1Sm2,1-2.9)
Ania. Idź i głoś, idź i głoś zwyciężaj mocą Moją, mocą Mojego Słowa. Pora wyruszyć na kolejne ścieżki Twojego ziemskiego życia. Błogosław, każdemu pielgrzymowi, który ze mną wędruje. Błogosław, ks. Rosikowi, posyłaj do niego Ducha Świętego aby kierował do nas te słowa, które zasieje w naszych sercach, aby kiedyś przyniosły owoce naszej wspólnej wędrówki.
23.04.2017 Niedziela Miłosierdzia, Betlejem
Jezu, Przyjacielu, mojej duszy, dziękuje, za Miłosierdzie Twe, w ten niedzielny poranek, w tydzień po Niedzieli Zmartwychwstania. Wczoraj wieczorem, przeczytałam Marysi i Ali fragment mojej książki: „Odzyskana tożsamość córeczki Tatusia” :
25.04.2016 Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa. On w swoim wielkim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei: do dziedzictwa niezniszczalnego i niepokalanego, i niewiędnącego, które jest zachowane dla was w niebie. Wy bowiem jesteście przez wiarę strzeżeni mocą Bożą dla zbawienia, gotowego objawić się w czasie ostatecznym. Dlatego radujcie się, choć teraz musicie doznać trochę smutku z powodu różnorodnych doświadczeń. Przez to wartość waszej wiary okaże się o wiele cenniejsza od zniszczalnego złota, które przecież próbuje się w ogniu, na sławę, chwałę i cześć przy objawieniu Jezusa Chrystusa. Wy, choć nie widzieliście, miłujecie Go; wy w Niego teraz, choć nie widzicie, przecież wierzycie, a ucieszycie się radością niewymowną i pełną chwały wtedy, gdy osiągniecie cel waszej wiary – zbawienie dusz.(1P1,3-8) i (Ps122.6-9}
W czasie porannej modlitwy odkryłam, że dzisiaj 23.04.2017 jest to samo czytanie, które czytałam wczoraj sprzed roku(1P1,3-8) i zauważyłam tekst poniżej
27.04.2016 Proście o pokój dla Jeruzalem, niech zażywają pokoju ci, którzy ciebie miłują! Niech pokój będzie w twoich murach, a bezpieczeństwo w twych pałacach! Przez wzgląd na moich braci i przyjaciół będę mówił: Pokój w tobie! Przez wzgląd na dom Pana, Boga naszego, będę się modlił o dobro dla ciebie. (Ps122,6-9).
„……..Jezu, wczoraj na naszym spotkaniu modlitewnym w mojej wspólnocie Benedictus, gościł ks. prof. Rosik. To było już kolejne nasze spotkanie, na którym mogliśmy przybliżyć sobie słowa z Biblii. Dziękuję Jezu, za ks. profesora Rosika, dziękuję, że postawiłeś go na mojej drodze. Dziękuję za, każde spotkanie, za każde słowo skierowane do mnie, za ciepły spokojny głos, za wiedzę biblijną, którą tak pięknie potrafi przekazać, za dowcip, za świadectwo swojego pobytu w Ziemi Świętej. Bądź uwielbiony w Jego posłudze kapłańskiej, w posłudze głoszenia Słowa Bożego. Wczoraj zachęcał nas do modlitwy, za pokój na Bliskim Wschodzie. Świadczył o niepokojach, o napięciach, a dzisiaj powtarzasz to Jezu w psalmie aby modlić się o pokój, w Ziemi Świętej. Proszę Cię dzisiaj o pokój na Świecie, szczególnie w miejscach Twojego ziemskiego życia. Proszę o jedność między różnymi narodowościami, szczególnie między żydami, muzułmanami i chrześcijanami. Ochraniaj miejsca Twojej Świętości, broń kolebki naszego początku życia w Tobie. Ochraniaj te miejsca święte, aby jak najwięcej ludzi mogło stąpać po miejscach Twoich narodzin, miejscach w, których dokonywałeś cudów uzdrowienia chorych, wskrzeszania zmarłych, drogi, którą pokonałeś na Golgotę, miejsca Twojej śmierci, zmartwychwstania i wniebowstąpienia. Ja także mam takie pragnienie aby tam pojechać. Tę sprawę oddaję Tobie. Jezu troszcz się Ty……”
Minął rok od tamtego spotkania, pragnienie mojego serca się spełniło. W Niedzielę Miłosierdzia jestem w Betlejem. Pomyślałam, że dzisiaj jest dzień, w którym wręczę mój list, w którym jest: Moje świadectwo- list do chorych i list Agnieszka –Przebyć drogę
Wcześnie rano, przed wyruszeniem w dalszą drogę, podpisałam każdy list, zakleiłam niebieską kopertę opieczętowaną naszą pieczątką. Lecz nagle list przerywam. Ktoś puka. Otwieram. To tyko Anioł przyszedł. Posyłam go liście. Przygotowałam się do wręczenia listu i Bożej Krówki z sentencją świętych dla każdego. Zanim to zrobiłam, czekały na mnie kolejne niespodzianki. Wyruszyliśmy do Mlecznej Groty w Betlejem, gdzie miała być sprawowana Eucharystia. Przed wejściem, nasz przewodnik zadał pytanie. Nagrodą, za prawidłową odpowiedź miał być różaniec. Padło pytanie, o nazwę wskazanej przez niego, Figurki Matki Bożej w Grocie. Pomyślałam, że chciałabym mieć taki różaniec, ale musiałabyś być tam, Ty Matko Boska Ludźmierska Gaździno Podhala. Po wejściu, w wyznaczone miejsce zobaczyłam Jej jaśniejące Oblicze, Jej góralskie Oblicze w Figurce tak bardzo bliskiej memu sercu. Wielka radość, zapanowała w mojej duszy, gdy na początku Eucharystii zauważyłam jej Oblicze. Wiedziałam, że to Duch Święty potwierdza autentyczność mojego listu, który miałam wręczyć. W czasie homilii profesor opowiadał swoje świadectwo, nawiązał do tego, aby kochać nieprzyjaciół. Na okładce mojego rękopisu, była naklejka, którą wcześniej nakleiłam, z napisem : Miłujcie waszych nieprzyjaciół. Na koniec zaśpiewaliśmy pieśń z listu. Niech łaska Twoja zawsze nam sprzyja módl się za nami Zdrowaś Maryjo…Tym razem nie byłam, w stanie śpiewać, ryczałam tak bardzo, ryczałam, były to łzy radości, potwierdzenia Twojego prowadzenia.
Po południu po odmówieniu, Koronki do Miłosierdzia, nie czytałam z Dzienniczka św. Siostry Faustyny, ale czytałam wcześniej wspomniany fragment z mojej książki. Chciałam podziękować przede wszystkim ks. profesorowi Rosikowi. Tak bardzo chciałabym wydać moją książkę aby służyła innym w przybliżaniu i odkrywaniu, Twojej miłości do każdego z nas. Nie jest to recepta, Jezu przygotowałeś dla każdego z nas inną drogę. Pragnę podzielić się moim doświadczeniem, aby budować w innych wiarę, nadzieję i miłość. Jezu zatroszcz się o to. Stało się to przez Pana: cudem jest w oczach naszych. Oto dzień, który Pan uczynił: radujmy się zeń i weselmy! O Panie, wybaw! O Panie, daj pomyślność! (Ps11823-25)
Cudem, jest w moich oczach Twoja łaska i miłosierdzie, które mi okazujesz. Przebaczasz mi moje grzechy, i nigdy na mnie się nie gniewasz. Dziękuję Ci za moją siostrę Maję, która przed moim leczeniem po rozpoznaniu raka, zawiozła mnie do Łagiewnik w Krakowie do Twojego Sanktuarium, gdzie tak na prawdę tam zaczęła się moja przygoda z Tobą. Po cierpieniach, które doznałam gdy zachorowałam nie ma śladu, podarowałeś mi drugie życie. Odrodziłeś mnie w swoim nieskończonym miłosierdziu do nowego życia. Niosę dalej krzyż mojego sakramentalnego małżeństwa. Jest ciężko, wierzę, że to cierpienie przyniesie dobro. Miłość cierpliwa jest.
W Kościele św. Katarzyny Aleksandryjskiej przed obrazem Jezusa Miłosiernego, pięknie przystrojonego w biało czerwone róże, odmówiłam, Koronkę do Miłosierdzia Twojego.
Powiedział więc do mnie: «Nie bój się, Danielu! Od pierwszego bowiem dnia, kiedy starałeś się usilnie zrozumieć i upokorzyć przed Bogiem, słowa twoje zostały wysłuchane; ja zaś przybyłem z powodu twoich słów. (Dn10, 12)
Kto spośród was jest mądry i rozsądny? Niech wykaże się w swoim nienagannym postępowaniu uczynkami dokonanymi z łagodnością właściwą mądrości! Natomiast jeżeli żywicie w sercach waszych gorzką zazdrość i skłonność do kłótni, to nie przechwalajcie się i nie sprzeciwiajcie się kłamstwem prawdzie! Nie na tym polega zstępująca z góry mądrość, ale mądrość ziemska, zmysłowa i szatańska. Gdzie bowiem zazdrość i żądza sporu, tam też bezład i wszelki występek. Mądrość zaś [zstępująca] z góry jest przede wszystkim czysta, dalej, skłonna do zgody, ustępliwa, posłuszna, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, wolna od względów ludzkich i obłudy. Owoc zaś sprawiedliwości sieją w pokoju ci, którzy zaprowadzają pokój. (Jk3,13-18)
Kocham Cię Jezu Ania
Zostaw Komentarz